Do meczu z Odrą lubinianie przystąpili bez Manuela Arboledy, który od spotkania z Wisłą Kraków leczy kontuzje przywodziciela. Jego miejsce w składzie zajął rekonwalescent - David Kalousek. Od początku spotkania nie zagrał także Wojciech Łobodziński, w jego miejsce wystąpił Dawid Banaczek.
Pierwsza część meczu to zdecydowana przewaga Zagłębia, które już w 14 min objęło prowadzenie. Po rzucie wolnym z okolic pola karnego, egzekwowanym przez Macieja Iwańskiego, w polu karnym gospodarzy piłkę tak niefortunnie wybijał Kowalczyk, że skierował ją do własnej bramki.
Po stracie gola lubinianie nie odpuścili i w dalszym ciągu atakowali bramkę rywali. Sytuację ułatwiała im postawa defensywy Odry, która w meczu z Zagłębiem nie miała najlepszego dnia.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ drastycznej zmianie. Nadal stroną przeważającą byli lubinianie, którzy już w 53 minucie zdobyli drugą bramkę. Najlepszego w drużynie Odry Skabe strzałem głową pokonał Dawid Banaczek.
Po zdobyciu drugiej bramki lubinianie nieco spuścili z tonu oddając inicjatywę gospodarzom, a Ci w 77 minucie zdobyli kontaktową bramkę. Michala Vaclavika pokonał testowany w drużynie Odry Tomasz Pawlak - były gracz Polaru Wrocław. Było to jednak wszystko, na co tego dnia było stać podopiecznych Marcina Bochynka i Zagłębie odniosło zasłużone zwycięstwo.